Podróże

Paląc marihuanę w Tajlandii

Destinations

Tajlandia

Joanna Horanin

Podoba ci się moja strona?

Current condition

Pogoda Tajlandia

Częściowe zachmurzenie

38

Temperatura

Czuje się jak 43.7🫠

9

Indeks UV

Bardzo wysoki

3

Indeks jakości powietrza

Niezdrowa dla osób wrażliwych

Ostatnia aktualizacja o 23.04.2024, 07:15

Cześć, jestem Asia, autorka bloga The Blond Travels. W świecie Tajlandii i Portugalii czuję się jak ryba w wodzie - nie bez powodu! Tajlandię odkrywam od przeszło dekady, a w Portugalii jestem na dobre już od 6 lat. Moją misją jest wspierać Marzycieli - takich jak Ty - w odkrywaniu tych fascynujących krajów oraz pomagać zakochanym w nich znaleźć swoje własne miejsce na ziemi, i to najlepiej na stałe! Razem odkryjmy te unikatowe zakątki świata.

Od 2022 roku Tajlandia będzie kojarzyć się nie tylko z palmami, plażami i egzotyką, ale również z charakterystycznym zielonym listkiem, który znają niemal wszyscy. W tym właśnie roku w Tajlandii zalegalizowano marihuanę i od tego momentu do Krainy Uśmiechu zaczynają zjeżdżać Ci, którzy są znawcami tematu, a także Ci, którzy nigdy nie próbowali z zamiarem skosztowania nieco zielonego. Ja również mam za sobą pewne doświadczenia, o których Ci dzisiaj napiszę. Poznasz także zasady, którymi się kierować jeśli w Tajlandii chcesz zapalić i nie chcesz mieć problemów z prawem.

Na samym początku, chcę zaznaczyć, że jako osoba świadoma zagrożeń związanych używkami, nie namawiam do palenia. Samej zdarzyło mi się spróbować tego i owego i wiem, że te rzeczy nie są dla mnie.
Z drugiej strony, jestem za pełną legalizacją marihuany i uważam, że dostęp do niej powinien być kontrolowany, ale ułatwiony. 

Twój plan na pierwszą podróż do Tajlandii

Zapisz się do newslettera i otrzymaj plan na pierwszą podróż do Krainy Uśmiechu.

    We respect your privacy. Unsubscribe at any time.

    Legalizacja marihuany w Tajlandii

    Przed 2022 tylko marihuana medyczna, wydawana na receptę, była legalna. Wszystko inne było surowo karane. 

    Wystarczyło być złapanym z jointem, aby np. być wydalonym z kraju. Zdarzały się także surowsze kary, które kończyły się na krótszej lub dłuższej odsiadce. 

    Obecnie palenie i sprzedaż marihuany w Tajlandii są legalne z pewnymi ograniczeniami. 

    Można ją sprzedawać i konsumować jeśli zawartość THC w wadze nie przekracza 0.2%. Powyżej tego ganja jest skategoryzowana jako narkotyk.
    Uprawa nie ma ograniczeń co do zawartości THC. 

    Policjant w Tajlandii robi zdjęcia roślinom marihuany.
    Na markecie w Samoeng widziałam policjanta, który przyszedł zobaczyć drzewka marihuany wychodowane przez mieszkającego tam faranga (mężczyznę z zachodu).

    Marihuany nie można sprzedawać osobom poniżej 20go roku życia, kobietom w ciąży i karmiącym. 

    Ważna informacja dla osób, które chcą zapalić – palenie marihuany w Tajlandii jest nielegalne w miejscach publicznych. Należy to robić tylko w barach, które mają na to pozwolenie lub po prostu w domu lub gdzieś, gdzie nie będzie się wystawionym na widok publiczny. 

    “Jak zamieszkać w Tajlandii – poradnik praktyczny” to książka dla tych, którzy myślą o wyjeździe i zamieszkaniu w tropikach. Dowiesz się z niej jaka wiza będzie dla ciebie najlepsza, co możesz legalnie robić w Tajlandii, jak znaleźć mieszkanie i jak z łatwością osiąść w tropikach na stałe. Już dzisiaj pomogę ci spełnić marzenia. Dowiedz się więcej! →

    Legalizacja marihuany w Tajlandii była na pewno dla kraju krokiem w dobrym kierunku. Jest to dodatkowy boost dla ekonomii. Na tajskich ulicach można zobaczyć sklepy, sprzedające ‘zielony produkt’ i akcesoria do palenia. Maryśkę sprzedają bary, restauracje, hostele i inne tego typu miejsca.
    Oczywiście, turyści z zachodu korzystają z legalizacji, ale turyści, przyjeżdżający do Tajlandii w celach konsumpcyjnych to przede wszystkim Chińczycy, Japończycy i Koreańczycy. 

    Po legalizacji nie wzrósł w ogóle odsetek zbrodni i wypadków.

    Moje doświadczenia 

    Osobiście nie przepadam za marihuaną. Zdarzyło mi się palić wcześniej i efekt rzadko mi się podobał. Jestem pewna, że jest i było to spowodowane tym, że po prostu nie mogę się wyluzować i poddać temu jak zioło działa lub totalnie nie jest to moja bajka. 

    Kiedy mieszkałam w Tajlandii, bałam się jakichkolwiek narkotyków ze względu na konsekwencje. Kraje Azji słyną z tego, że surowo karzą wszystkich, którzy posiadają narkotyki. 

    Mojej znajomej na przykład zdarzyła się nieprzyjemna sytuacja. Została zatrzymana przez policję w Pai, na północy, kiedy jechała skuterem. Jako obywatelka USA, która dopiero co do Tajlandii przyjechała, zaczęła się kłócić z policjantem, który próbował wyłudzić łapówkę. Ten z kolei, stwierdził, że skoro tak, to on jej przeszuka plecak. Niestety, znalazł tam niedopalonego jointa.
    Koleżanka trafiła do aresztu na długich parę dni, gdzie była trzymana w zimnie, bez łóżka i środków czystości. Kiedy ją wypuszczono, została poinformowana, że przez kolejne miesiące ma się nie ruszać z Chiang Mai i stawiać w sądzie co 2 tygodnie. Po długich oczekiwaniach padł wyrok wydalenia jej z kraju…A to był tylko mały joint! 

    Rośliny marihuany w inkubatorze na ulicy w Chiang Mai, Tajlandia.
    Taki ‘inkubator’ można zobaczyć na jednej z głównych ulic Chiang Mai.

    Także, jak widzisz Marzycielu/Marzycielko, nie byłam za bardzo skłonna do palenia marihuany w Tajlandii. 

    Był taki moment w moim życiu, że miałam w Chiang Mai zaufane źródło i paliłam czas od czasu. Ganja była na tyle słaba, że dawała mi lekki humor i nic więcej. 

    Miałam też jedną przygodę, gdzie za 2000 BHT kierowca tuk-tuka sprzedał mi i Pysiowi herbatę w plastikowym woreczku, co świadczy o tym jak wiele wiem o marihuanie! 

    Po jej legalizacji postanowiłam spróbować i sprawdzić czy faktycznie sprzedawana w Tajlandii ganja warta jest wydawania pieniędzy. 

    Pierwszego jointa kupiłam w małym barze w Chiang Mai. Wyłożono przede mną skrzynkę ze zrolowanymi już jointami. Wybór był spory, a ja wiedzę mam na ten temat zerową. Zapytałam więc który sprzedawczyni poleca komuś, kto w zasadzie nie pali. Ta zastanowiła się chwilę i wybrała dla mnie jeden z pudełka. Zapłaciłam około 200 BHT. 

    Jointa spaliliśmy na pół z Pysiem. Haj po nim był faktycznie dobry, ale jak dla mnie zbyt ciężki. Nie mogłam przez niego potem spać, w głowie kłębiło się za wiele myśli. Znowu pomyślałam sobie, że jednak…no nie…To nie jest dla mnie. 

    Pyś próbował jeszcze parę razy. Ostatni raz był na Koh Phangan, gdzie kupił jointa od pana, wyglądającego jak syn Boba Marleya, który tasakiem ciął zioło i kręcił jointy (już bez tasaka). Siedzieliśmy sobie na balkonie przy naszym pokoju, Pyś palił, ja tylko chillowałam. Po chwili, Pyś stwierdził, że tak go kopnęło, że to był jego ostatni joint na tym wyjeździe. 

    I to byłyby moje doświadczenia. Niewielkie, wiem, ale być może coś wam one powiedzą o tym czy warto spróbować marihuany w Tajlandii. 

    Zakup marihuany

    Niektórzy z was mają większe doświadczenie z paleniem i jestem pewna, że wasze wrażenia będą zupełnie inne. 

    Poza tym, na pewno wiecie jak kupić coś, co będzie dobre i będzie spełniało swoje zadanie. 

    Dla innych mam parę porad: 

    Warto kupować w większych miejscach lub tam, gdzie faktycznie jest dla was wybór. Porozmawiajcie ze sprzedawcą, aby wam doradził. Jeśli nie będzie miał pojęcia co sprzedaje, idźcie gdzieś indziej. 

    Drzewko marihuany w Tajlandii.
    Takie rośliny na ulicach Tajlandii to teraz widok bardzo powszedni.

    Nie kupujcie od nikogo, kto chodzi po imprezach i sprzedaje to, co ma w kieszeni. Marihuana jest w Tajlandii legalna, więc warto to wykorzystać i iść do normalnego sklepu.

    Joint kosztować powinien pomiędzy 100 a 300 BHT, w zależności od miejsca i danego stoiska, raczej nie więcej (cena z 2023 roku). 

    I taka moja ostatnia porada: jeśli nigdy wcześniej nie paliłeś/paliłaś lub nie wiesz jak zareagujesz, to polecam zapalić w towarzystwie kogoś, kto będzie trzeźwy. Słyszałam już parę historii o nagłym strachu i paranojach po paleniu. Dobrze jak jest z Tobą osoba, która będzie Cię miała na oku. 

    I to byłoby na tyle, Marzycielu/Marzycielko. Mam nadzieję, że ten post Ci się przydał i dał Ci pojęcie o tym jak wygląda sprzedaż i konsumpcja marihuany w Tajlandii. 

    Pamiętaj, jak ze wszystkimi używkami, korzystaj rozsądnie, nie prowadź po paleniu i bądź zawsze ostrożny/ostrożna. 

    Masz pytania lub wątpliwości, zostaw komentarz.