Praca zdalna

Ubezpieczenie dla cyfrowych nomadów: Najlepsze opcje dla pracujących zdalnie

Joanna Horanin

Podoba ci się moja strona?

Cześć, jestem Asia, autorka bloga The Blond Travels. W świecie Tajlandii i Portugalii czuję się jak ryba w wodzie - nie bez powodu! Tajlandię odkrywam od przeszło dekady, a w Portugalii jestem na dobre już od 6 lat. Moją misją jest wspierać Marzycieli - takich jak Ty - w odkrywaniu tych fascynujących krajów oraz pomagać zakochanym w nich znaleźć swoje własne miejsce na ziemi, i to najlepiej na stałe! Razem odkryjmy te unikatowe zakątki świata.

Zdecydowałeś się na pierwszy krok do wolności. Teraz albo pracujesz ciężko nad zdobyciem pierwszych klientów, albo w końcu zdecydowałeś się na rzucenie korporacyjnej pracy i jesteś gotowy na przygodę. Pakujesz więc laptop, rezerwujesz bilet lotniczy i wyjeżdżasz na Bali lub do Tajlandii.

Ale czekaj! Co zrobisz jak się rozchorujesz? Czy będziesz musiał wtedy wrócić do domu? A może jest jakieś inne rozwiązanie? Czy istnieje w ogóle coś takiego jak ubezpieczenie dla cyfrowych nomadów? Nie martw się! Mam dla Ciebie parę porad, które rozwiążą Twój problem!


Pracowałam w wielu krajach w ostatnich paru latach. Uczyłam angielskiego w Tajlandii i zostałam nauczycielem online. Przeniosłam się do Wietnamu, Niemiec, Polski, a teraz mieszkam w Portugalii. Jestem rezydentką w Wielkiej Brytanii i tam przysługuje mi rządowe ubezpieczenie medyczne, które uprawnia mnie do korzystania z opieki za darmo.

Nie jest to jednak taka prosta sprawa. Trudności pojawiły się już wtedy, kiedy mieszkałam w Tajlandii. Aby przysługiwało mi moje ubezpieczenie w UK, musiałam wracać tam na 180 dni w ciągu roku, co nie było ani łatwe, ani tanie. Dlatego też zrezygnowałam z płacenia podatków w UK i wykupiłam prywatne ubezpieczenie medyczne dla ekspatów w Tajlandii. Polisa nie była tania i nie była też dostosowana do moich, prywatnych potrzeb. Po paru latach w końcu zrozumiałam jak działa cały system i jak ubezpieczyć się, aby nie płacić fortuny.

Jeżeli jesteś nomadem, to na pewno zauważyłeś, że sprawa ubezpieczenia nie jest prosta. Istnieje wiele regulacji prawnych, które nakładane są przez rządy danych państw i jeżeli chcesz korzystać z danego ubezpieczenia, musisz przebywać na terenie kraju przez określoną ilość czasu lub musisz mieć wykupiony bilet powrotny do domu. Ponadto, ubezpieczenia medyczne są bardzo drogie. Płacenie tyle za ubezpieczenie może nie być dla każdego. A ponieważ sama mam spore doświadczenie w tych sprawach, dzisiaj pomogę Ci znaleźć odpowiednie rozwiązanie właśnie dla Ciebie.

Problemy cyfrowych nomadów z ubezpieczeniami na zdrowie

Cyfrowi nomadzi mają wiele problemów ze znalezieniem dobrego ubezpieczenia zdrowotnego. Jest to spowodowane tym, że kraje nakładają pewne restrykcje na osoby, które tymczasowo przebywają na ich terenie. Niektóre kraje wymagają od Ciebie, abyś przebywał w nich przez 3 miesiące w roku, bez dłuższych przerw. Tylko wtedy możesz ubiegać się o darmowe ubezpieczenie medyczne. Kraje te są w stanie sprawdzić gdzie w danym momencie się znajdujesz. Nie trzeba ich daleko szukać. Polski urząd skarbowy może w bardzo prosty sposób sprawdzić gdzie jesteś, skąd przychodzą do Ciebie klienci i jakie masz dochody. Podobnie jest z innymi krajami w Europie. Z kolei w krajach spoza Unii Europejskiej, przeważnie spotkasz się z bardzo surowymi i sztywnymi zasadami co do korzystania z opieki medycznej.

Wielu cyfrowych nomadów decyduje się na korzystanie z ubezpieczenia podróżniczego, mając nadzieję, że będzie to wystarczające. Okazuje się jednak, że wiele ubezpieczycieli wymaga od Ciebie biletu powrotnego, co akurat doświadczyłam osobiście. Kiedy ukradziono mi telefon, ubezpieczyciel poprosił o dowód planów na powrót do kraju zameldowania. Jak możesz sobie wyobrazić, było to dla mnie problem, gdyż ówcześnie nie planowałam wracać do UK i nie posiadałam biletu powrotnego.

Ubezpieczenie podróżnicze nie pomoże Ci, jeżeli poważnie zachorujesz. Jest to tylko tymczasowe rozwiązanie i przydaje się, jeżeli ulegniesz wypadkowi. Jeżeli wymagasz dłuższej opieki medycznej, musisz wrócić do domu. Czasami nie jest to coś, co chcesz zrobić. Być może nie masz ochoty na leżenie w szpitalu w Polsce, a może jesteś zbyt chory i słaby na taką podróż. Wyobraź sobie ile taka podróż kosztowałaby Cię nerwów, stresu i pieniędzy. Czasami po prostu lepiej jest zostać za granicą. Poza tym, opieka medyczna w niektórych krajach, takich jak Tajlandii jest tańsza i lepsza niż na zachodzie.

Co więc robić? 

Najlepsze rozwiązania dla cyfrowych nomadów

Poniżej przeczytasz o najlepszych opcjach ubezpieczeń dla cyfrowych nomadów, z którymi osobiście się zetknęłam. Miej na uwadze, że kwestia polis dla osób pracujących zdalnie jest dość skomplikowana i to, którą wybierzesz zależy od Ciebie i okoliczności, w których się znajdujesz. Pamiętaj tylko o jednym – nigdy, przenigdy nie podróżuj i nie mieszkaj za granicą bez ubezpieczenia.

Wykup ubezpieczenie podróżnicze dla nomadów

To jest Twoja pierwsza opcja, która ostatnimi czasy zaczyna się dość prężnie rozwijać. Pamiętaj jednak, że takie ubezpieczenie nie jest pełnym, medycznym ubezpieczeniem. Oznacza to, że nie przysługują Ci rutynowe wizyty u lekarza, czy leczenie w przypadkach przewlekłych chorób. Jeżeli zachorujesz na coś poważnego, Twój ubezpieczyciel najprawdopodobniej pomoże Ci w powrocie do do domu, gdzie o leczenie będziesz musiał się martwić sam i sam pokryć jego koszty.

Plusem takich ubezpieczeń jest to, że możesz je wykupić wszędzie, w każdym momencie. Jesteś także ubezpieczony w kraju zamieszkania i możesz zmieniać miejsca pobytu bez problemów. Ubezpieczenie dla cyfrowych nomadów sprawdzi się jeżeli ulegniesz nagłemu wypadkowi, zachorujesz lub kiedy zginie Twój bagaż lub odwołają Twój lot.

Obecnie najlepsze ubezpieczenia podróżnicze dla nomadów to:

  • SafetyWing – najnowsza tego typu polisa, która ważna jest niemal na cały świat, a do tego kosztuje tylko od $35 za miesiąc!
  • Genki – ubezpieczenie podróżnicze, również oferujące ubezpieczenie dla osób mieszkających za granicą.

Obie firmy znam i używam regularnie. Obie też polecam z całego serca!

Płać podatki i wróć do domu

Jako freelancer i mały przedsiębiorca możesz zarejestrować swoją działalność w kraju, w którym przebywasz lub w Polsce. Wtedy jesteś zmuszony płacić podatki i ZUS, co z kolei daje Ci możliwość korzystania z publicznej opieki zdrowotnej. W tym przypadku musisz być jednak w danym kraju przez co najmniej 3 miesiące. Jest to ogólna reguła, która obowiązuje praktycznie w każdym kraju. Oznacza to, że musisz tam wracać regularnie. Jeżeli zachorujesz, kupujesz bilet powrotny i możesz leczyć się w kraju, gdzie płacisz podatki.

Aby jednak oszczędzić sobie stresu, możesz wykupić ubezpieczenie medyczne dla ekspatów (patrz poniżej). Wybierz opcję tzw. in-patient care. Jest ona dość droga, dlatego warto wybrać także najwyższy wkład własny i pokryć pewien procent kosztów leczenia. W ten sposób będziesz ubezpieczony w razie dłuższych pobytów w szpitalu. Za inne badania zapłacisz z własnej kieszeni.

Ja zazwyczaj dodaję do tego ubezpieczenie podróżnicze, ale tylko wtedy, kiedy podróżuję. Wybieram podstawowy pakiet i dodaję do tego ubezpieczenie na wypadek odwołanych lotów lub zagubienia bagażu.

Plusem korzystania z ubezpieczenia społecznego jest to, że wiesz co otrzymujesz. Nie musisz martwić się o to czy będziesz w stanie komunikować się w szpitalu lub czy higiena jest na odpowiednim poziomie. Wiesz przecież jaki jest standard opieki zdrowotnej w kraju, w którym mieszkasz.

Oczywistym minusem tej opcji jest koszt podróżowania, jeżeli jesteś akurat daleko od domu. Jeżeli uległeś wypadkowi, musisz podróżować na własną rękę i pokryć wszystkie koszty. Jeżeli masz dodatkową polisę podróżniczą, może ona pomóc Ci właśnie w takich przypadkach.

Zanim zdecydujesz się na płacenie podatków, rejestrację działalności i wyjazd na dłuższy czas, skonsultuj się z księgowym i dowiedz się czy jest to możliwe i legalne. Porozmawiaj też z osobami, którzy prowadzą podobny do Twojego styl życia.

W Europie używaj Europejskiej Karty Zdrowia

Jako obywatel kraju Unii Europejskiej, możesz ubiegać się o EHIC (European Insurance Card) lub EKUZ (Europejska Karta Zdrowia). W Polsce ubiegać się możesz o nią tutaj. Jeżeli mieszkasz w innym kraju, skontaktuj się ze swoją przychodnią. Karta zazwyczaj wysyłana jest na wskazany przez Ciebie adres i jest darmowa lub musisz za nią zapłacić bardzo niską cenę.

Karta nie daje Ci jednak możliwości pełnego korzystania z usług medycznych w Unii, ale na pewno to ułatwia. Na przykład, w Portugalii dzięki karcie mogę iść do szpitala lub lekarza w razie nagłego zachorowania. Wizyta jest często darmowa lub kosztuje niewielkie pieniądze. Jeżeli kiedyś poważnie zachoruję, będę musiała jechać do Anglii.

Pamiętaj też, że karty możesz użyć jeżeli w kraju Unii, innym niż Twój kraj zameldowania, przebywasz krócej niż 3 miesiące. Personal może odmówić Ci darmowej opieki, jeżeli jesteś w ich kraju dłużej. Jeżeli mieszkasz tam dłużej niż 3 miesiące, musisz zarejestrować się jako rezydent i płacić składki na opiekę medyczną.

Plusem karty jest natomiast to, że nie musisz płacić za opiekę w razie nagłych wypadków. Oznacza to także, że nie musisz wykupywać ubezpieczenia podróżniczego. Jest to dobra opcja dla cyfrowych nomadów, którzy wracają do kraju zameldowania regularnie w ciągu roku.

Wykup ubezpieczenie medyczne dla ekspatów

Dla mnie jest to bardzo dobra opcja i w miarę opłacalna, jeżeli wiesz jak wybrać dobrą polisę.

Ubezpieczenie medyczne dla ekspatów jest dla tych, którzy mieszkają za granicą, ale nie płacą tam składek. Jest więc idealne dla osób samozatrudnionych i zarejestrowanych w innych krajach, emerytów lub dla tych, którzy pracują dla międzynarodowych korporacji i przebywają dłużej za granicą.

Takie ubezpieczenie daje Ci możliwość korzystania z opieki medycznej w każdym przypadku, a także corocznych testów i badań rutynowych, oraz sporadycznych, krótkich wizyt u lekarza i dentysty.

Na zagranicznych rynkach istnieje wiele opcji. W Polsce oferta jest bardzo ograniczona. Sama mam doświadczenia tylko z firmami spoza naszego kraju. Najbardziej popularną opcją jest Bupa. Polisy Bupy jest jednak bardzo, bardzo drogie.

Kiedy mieszkałam w Tajlandii, zdiagnozowano u mnie melanomę – raka skóry. Jest to odmiana, która tak naprawdę zabija w ciągu paru tygodni. Nie miałam czasu, aby jechać do Polski, czy UK. Byłaby to strata czasu. Dlatego właśnie zdecydowałam się na usunięcie czerniaka w Tajlandii. Nie miałam żadnego ubezpieczenia (nie popełniaj tego błędu co ja!) i gdybym wtedy miała ubezpieczenie medyczne zaoszczędziłabym jakieś $300.

Okazało się jednak, że pieprzyk był niegroźny. Zaraz potem wykupiłam ubezpieczenie medyczne w Tajlandii. Odkryłam wtedy, że mieszkając dłużej w Azji, mogę wykupić o wiele tańsze ubezpieczenie w którymś z krajów w tym regionie.

Jako, że miałam konto w tajskim banku, po moim incydencie z rakiem skóry, mogłam wykupić ubezpieczenie medyczne w Siam Bank, co kosztowało mnie 20,000 Bahtów rocznie. W Azji są także inne firmy, które sprzedają ubezpieczenie ekspatom, nie wymagając od nich, aby posiadali konto w banku w którymś z krajów.

W Tajlandii Luma oferuje pełne ubezpieczenie medyczne po bardzo okazyjnych cenach, które obejmuje nie tylko Krainę Uśmiechu, ale także inne kraje azjatyckie. Musisz tylko mieszkać w którymś z nich przez 185 dni w roku. Ubezpieczenia możesz również używać na całym świecie, ale nie na jednorazowe pobyty dłuższe niż 90 dni. Ubezpieczenie kosztuje około $1000 rocznie, co wcale nie jest wysoką ceną w porównaniu do innych ubezpieczeń.

Na blogu znajdziesz także mój kompleksowy post o ubezpieczeniach dla ekspatów w Tajlandii. 

Wykup ubezpieczenie podróżnicze

Standardowe ubezpieczenie podróżnicze może Ci wystarczyć w niektórych sytuacjach. Na przykład, jeżeli uległeś wypadkowi, nagle zachorowałeś i musisz zobaczyć się z lekarzem, to prosta, podróżna polisa powinna się sprawdzić.

Pamiętaj jednak, że nie będzie ona wystarczająca jeżeli jesteś za granicą dłużej i musisz tam poddać się leczeniu. Ubezpieczyciel najprawdopodobniej pomoże Ci w transporcie do kraju Twojego zamieszkania, gdzie będziesz mógł skorzystać opieki publicznej (jeżeli płacisz w tym kraju składki).

Zapobieganie to podstawa!

Nieważne czy jesteś w Tajlandii, Kambodży, czy Portugalii, jeżeli zdecydowałeś się podróżować i jednocześnie pracować, to utrzymanie dobrego stanu zdrowia jest niezwykle ważne. Nawet najlepsze ubezpieczenie medyczne w Tajlandii nie uratuje Cię jeżeli nie dbasz o zdrowie.

Oto parę rzeczy, które warto robić, kiedy pracujesz zdalnie:

  • Odejdź od komputera i porozciągaj się.
  • Uprawiaj jakiś sport. Nawet chodzenie i lekki spacer są lepsze od ciągłego siedzenia.
  • Jedz zdrowo.
  • Wyśpij się i nie imprezuj codziennie.
  • Pij dużo wody.
  • Używaj darmowych aplikacji. Niektórzy ubezpieczyciele, tacy jak Luma, oferują narzędzia dzięki którym możesz bardzo łatwo dbać o stan swojego zdrowia.

Bycie cyfrowym nomadem jest naprawdę cudowne. Daje Ci ono tyle wolności! Możesz cieszyć się nim jeszcze bardziej, jeżeli jesteś zdrowy i nie chorujesz. Mam nadzieję, że mój artykuł pomógł Ci w podjęciu decyzji które ubezpieczenie jest odpowiednie dla Ciebie i teraz jesteś odpowiednio przygotowany na kolejną przygodę. Dbaj o siebie, ubezpiecz się, a jeżeli masz jakieś pytania lub wątpliwości, zostaw je w komentarzu!

Ten post zawiera linki afiliacyjne.