Podróże

Phraya Nakhon – Cudowna jaskinia w Tajlandii

Destinations

Tajlandia Południowa

Joanna Horanin

Podoba ci się moja strona?

Current condition

Pogoda Tajlandia Południowa

Częściowe zachmurzenie

27

Temperatura

Czuje się jak 29.8😎

7

Indeks UV

Wysoki

1

Indeks jakości powietrza

Dobra

Ostatnia aktualizacja o 22.02.2024, 01:30

Cześć! 👋 Jestem Asia, autorka bloga The Blond Travels. Jeśli uważasz, że moje artykuły są pomocne, będę Ci bardzo wdzięczna, jeśli dołączysz do mnie na Instagramie lub . Wsparcie od czytelników takich jak Ty wiele dla mnie znaczy i pomaga utrzymać tę stronę przy życiu. Dziękuję! 🙏

Do Tajlandii jeżdżę od ponad 10 lat i dopiero niedawno udało mi się dotrzeć do przepięknej jaskini – Phraya Nakhon. Jest to jedna z wizytówek kraju. Obok złotego posągu Buddy w Nan, czy Pałacu Królewskiego w Bangkoku, Phraya Nakhon jest tym miejscem, które często można zobaczyć na reklamach Krainy Uśmiechu. Odwiedź ze mną tę jaskinię i zachwyć się jej pięknem.

To był dla mnie dość wyczerpujący dzień. Udałam się z Pysiem najpierw na punkt widokowy w parku Sam Roi Yot, który wymagał od nas niezłej kondycji, potem jechaliśmy na skuterze parę kilometrów, aż w końcu dojechaliśmy do wejścia na teren, gdzie znajduje się Phraya Nakhon – jaskinia, której przepiękne światło przyciąga turystów z całego świata.

Twój plan na pierwszą podróż do Tajlandii

Zapisz się do newslettera i otrzymaj plan na pierwszą podróż do Krainy Uśmiechu.

    We respect your privacy. Unsubscribe at any time.

    Dojście do jaskini to był kolejny długi spacer. Kiedy udało się nam w końcu tam dotrzeć, dziękowałam swoim nogom, że jeszcze były w stanie mnie nieść. Na koniec dnia, byłam z siebie dumna, że tam dotarłam i na pewno zapamiętam Phrayę Nakhon jako jedno z najpiękniejszych miejsc, które udało mi się odwiedzić w Tajlandii.

    Widok w Phraya Nakhon, Tajlandia. Stalaktyty i stalagmity.
    Światło padające do środka jaskini Phraya Nakhon.

    Organizacja wycieczki do Phraya Nakhon

    Phraya Nakhon oddalona jest od Bangkoku 250 kilometrów. Najbliższe turystyczne miasto to Hua Hin, skąd do Phraya Nakhon jest 50 kilometrów. Lokalizację sprawdzisz tutaj.

    My wybraliśmy się tam, kiedy przebywaliśmy parę dni w Prachuap Khiri Khan. W samym mieście nie było aż tak wiele do roboty i po jednym dniu zwiedzania okolicy, stwierdziliśmy, że czas zobaczyć coś położonego dalej. Padło na Park Kui Buri, a następnie na Phrayę Nakhon i Park Sam Roi Yot.

    Szukasz dobrego przewodnika? Poszukujesz interesujących nietuzinkowych wycieczek? 

    TakeMeTour łączy lokalnych przewodników z turystami. Oferują oni prywatne wycieczki, podczas których dowiesz się więcej o kulturze i poznasz mieszkańców.

    Odkryj Tajlandię z TakeMeTour.

    Zobacz ich ofertę i zarezerwuj wycieczkę już teraz

    Nie zastanawialiśmy się nad tym długo. Jak to u nas bywa, wynajęliśmy skuter i ruszyliśmy przed siebie. Ponieważ część drogi pokrywała się z trasą do Kui Buri, to wiedzieliśmy już, że należy być ostrożnym. Ta szosa jest niezwykle ruchliwa i roi się od ciężarówek, które mają skutery w poważaniu. Dlatego też, ostrzegam – jeśli jedziesz skuterem, upewnij się, że masz dokumenty, oraz wiesz jak się skuterem jeździ, szczególnie po tajskich drogach.

    Para stoi w Phraya Nakhon, przy wielkich skałach.
    Wielkość tej jaskini onieśmiela.

    Do wejścia na teren, gdzie jest jaskinia możesz także dojechać autem. Dobrą opcją jest albo wynajęcie kierowcy na cały dzień lub indywidualnego przewodnika. Wtedy jest nieco bezpieczniej, bo przynajmniej prowadzący wie co robić na drodze i będzie się starał/a, abyś był/a bezpieczny/bezpieczna.

    Wstęp kosztuje 200 BHT za osobę dorosłą.

    Trekking do jaskini

    Po zejściu z jednego z punktów widokowych, który zwiedziliśmy po drodze, pojechaliśmy do jaskini.

    Skuter musieliśmy zostawić na parkingu. Dalej mieliśmy opcję – albo popłynąć łódką do plaży, skąd czekał nas marsz pod górę, albo iść na piechotę całą drogę. Łódka kosztuje 200 BHT. Możesz poczekać na parę dodatkowych osób i rozłożyć koszt jej wynajęcia.

    Ja nie byłam jeszcze wtedy aż tak zmęczona, więc postanowiliśmy iść od początku do końca.

    Najpierw, spacer nie wydawał się tak zły. Szliśmy trochę po schodach, z widokiem na morze. Słońce grzało i było gorąco, ale szło się raczej przyjemnie.

    Ubezpieczenie podróżne i medyczne stworzone specjalnie dla cyfrowych nomadów. Można je wykupić będąc już za granicą, obejmuje wizyty w domu i działa na zasadzie miesięcznej subskrypcji.

    Dowiedz się więcej.

    Po około 30 minutach doszliśmy do plaży. Tam właśnie cumowały łodzie, które zabierały turystów z miejsca, z którego wyruszyliśmy. Na plaży nie było zbyt wiele ludzi, ale w cieniu drzew stała otwarta restauracja i sklepik, gdzie kupiliśmy coś do picia.

    Wtedy dopiero poczułam jak byłam zmęczona. Wyglądało jednak na to, że do Phraya Nakhon jest niedaleko, więc po chwili odpoczynku, poszliśmy dalej.

    Wejście do phraya nakhon.
    Trekking do tej jaskini jest miejscami wyzwaniem.

    Ta część drogi prowadziła pod górę, wyłożoną kamieniem i zacienioną (na całe szczęście) drzewami. Tutaj czułam coraz bardziej zmęczenie, odwodnienie i ból w nogach. Przy końcu miałam wrażenie, że oszaleję ze zmęczenia. Trzeba było jednak wziąć łódkę, myślałam.

    Poczułam się nagle lepiej, kiedy zobaczyłam przepiękną Phrayę Nakhon.

    Jaskinia Phraya Nakhon

    Legendy głoszą, że jaskinia została odkryta 200 lat temu przez lokalnego władcę, Nakhon Srithammaraja, który schronił się tam przed burzą. Bardziej wiarygodne źródła mówią o tym, że pierwszym, który postawił stopę w jaskini był wysoki rangą mieszkaniec okolicy, Nakhon, w 17-tym wieku.

    Mała świątynia w środku jaskini Phraya Nakhon, Tajlandia.
    Ten tzw. pawilon został postawiony tutaj na cześć Króla Ramy V.

    Miejsce to jest niezwykle popularne dzięki stalaktytom i stalagmitom, oraz ogromnej przestrzeni, które w wielu miejscach pokryta jest bujną roślinnością.

    W 1890 roku Król Rama V odwiedził Phrayę Nakhon. Na jego cześć wybudowano tutaj tzw. pawilon, czyli małą świątynię. Stoi ona w miejscu, gdzie z rana wpada światło i obejmuje konstrukcję, tworząc przepiękny obraz. To właśnie to miejsce pokazywane jest na wielu zdjęciach z Tajlandii.

    Kobieta stoi pomiędzy skałami w jaskini Phraya Nakhon w Tajlandii i patrzy w górę.
    Widoki tutaj są przepiękne.

    Cała jaskinia jest naprawdę spora, ale nie bój się, nie zgubisz się tutaj. Poświęć trochę czasu na zwiedzanie, chodzenie i robienie zdjęć.

    Wraz z Pysiem spędziliśmy w jaskini ponad godzinę. Trochę zajęło mi, aby poczuć się na siłach, żeby wrócić. Na szczęście droga do plaży nie była aż tak ciężka. Lepiej jest schodzić niż wchodzić pod górę. Z plaży wzięliśmy już łódkę i dla mnie był to najprzyjemniejszy rejs pod słońcem!

    Bardzo polecam Ci odwiedziny w Phraya Nakhon. Miejsce jest znane, ale niezbyt oblegane, nawet w czasie sezonu. Pewnie dojście tam odstrasza skutecznie turystów. Przeznacz sobie jeden dzień na wycieczkę do tej przepięknej jaskini w Tajlandii.